Hamulec tylny

Znowu do przodu – można już na czymś trzymać nogi. Całość nie jest jeszcze właściwie pospawana ale działa. Dzwignia zmiany biegów z przodu, teraz czas na tylny hamulec. Siedzi się ‘kazcko’ 🙂

Sporo zabawy z czymś, co wydawało się zajęciem na ‘pięć minut’. Doszedłem do ładu z przednim hamulcem i udało się poukładać większość instalacji. Lista rzeczy do zrobienia maleje, a pierwsze metry do przejechania tuż, tuż 🙂