Składanie customa! Honda CX500 JUST

Obecnie przy motocyklu dzieje się tak dużo, że brakuje doby. Składanie customa zwanego JUST zabiera mi każdą wolną chwilę – Lubię to! Daje w kość, ale przynosi efekty.

No dobra, do rzeczy – blog zamiast opisywać część po części zmienia się w relację z tego całego młynu, który wiąże się z budową Hondy CX500. Porażki i sukcesy, ludzie mniej lub bardziej pozytywni czy ogarnięci – jednym słowem ‘JUST’ – dzięki któremu zdobyłem kupę doświadczenia w metalowym świecie.

Co się działo i dzieje obecnie od ostatniego posta czyli (aż wstyd się przyznać) od 15-tego sierpnia?

Malowanie proszkowe

Przed rozebraniem JUST-a do malowania powstało jeszcze kilka części. Jedną z nich było mocowanie tablicy oraz tylnej lampy – będzie z boku z prawej strony, montowane na tylnym wahaczu. Kolejną z rzeczy są mocowania tylnych kierunkowskazów – bardzo ładnie przypasowały górną, wygiętą krawędzią do mocowania tylnych amortyzatorów. Na kierownicy przybyło kilka elementów jak np. zbiorniczek, pompa hamulcowa od gsx-r 750 oraz klamka sprzęgła (również od tego modelu). Na ramie oznaczyłem co jeszcze jest do ucięcia i całość została w bardzo szybkim tempie rozebrana. Jechaliśmy na urlop i czas gonił niemiłosiernie – podobnie jak Tomka (lakiernika), który zarezerwował sobie czas na JUST-a i miał również zaklepany urlop. Zanim rama pojechała do lakierni wycieczka do Zabrza z przyczepą żeby przyspawać ostatnie elementy i uciąć wszystko, co się nie przyda. W lakierni wylądowaliśmy 23-ciej, obgadanie wszystkiego zajęło kolejną godzinę – długi dzień na bardzo wysokich obrotach – ale udany.

Po pomalowaniu ramy okazało się, że jest kilka miejsc gdzie są niedociągnięcia, trochę ze strony Tomka, trochę więcej z mojej. Tak czy inaczej zapadła decyzja o odmalowaniu i pomalowaniu ramy jeszcze raz. Kolejno też przybywało innych pomalowanych elementów z czego lampa, lagi oraz korpus rozrusznika w czarnym połysku – wyszło genialnie! Reszta części w czarnym macie – była ich nieskończona ilość. Tak naprawdę przy rozkręcaniu motocykla okazało się ile rzeczy jest do pomalowania.

Pozostałe elementy

W tym samym czasie ruszyło dorabianie  innych elementów, trochę robiłem sam, trochę Kowal, który z metalem się dogadał jak mało kto. Jednym z jego hobby są noże, a dokładnie myśliwskie – sam je robi. Od połączenia różnych metali ze sobą po rękojeści. Ale to jest osobna historia. Bardzo pomaga przy projekcie. Toczy, frezuje i poprawia pewne elementy. Obecnie ma u siebie zbiornik paliwa, który zasługuje na osobny artykuł. Podobnie chyba jak gaźniki i osoba, która je sodowała – najgorszy ‘fachowiec’ na jakiego natrafiłem podczas budowy moto.

Silnik oraz osprzęt

Systematycznie, część po części ruszyło składanie silnika, chłodnicy i całego osprzętu. Obecnie jest w 99% kompletny i włożony do ramy, ale był chwilowy zgryz związany ze śrubami. Wg. początkowego planu miały być dorobione ze stali nierdzewnej. Finalnie wszystkie śruby zostawiłem oryginalne. Oddałem je do niklowania, aby były czarne. Chłodnica została wymoczona w chemii – cały stary lakier został usunięty. Następnie malowanie. Z przodu wstawiłem dodatkową kratkę w czarnym połysku.

Cały czas widać postępy. Silnik, który miał zająć dwa, trzy wieczory zajął dwa tygodnie. Przy jego składaniu dzielnie pomagał Maciek. Przyjechał na całe dwa dni na klachy, wódkę i składanie motocykla.  Pomoc Kuby i jego zawzięcie do wydobycia łożyska (ja się poddałem) również pozwoliły całości toczyć się do przodu. Położone jest też ok 40% elektryki.

Nie ma jeszcze pomalowanych kół, może inaczej – są częściowo, czyli tylko w czarnym macie. Po obwodzie na rancie ma być czarny połysk, który wymaga specjalnego lakieru – cały czas na niego czekam. Są duże szanse, że koła będą w przyszłym tygodniu. Nie pali się z nimi, mam do złożenia jeszcze w trzy i trochę innych części.

Plan na następny tydzień: zamontować tylny wahacz, poskładać przednie zawieszenie, położyć kolejne kabelki, może uda ruszyć się z kierownicę. No i zbiornik – temat rzeka, który jest aktualnie w proszku.

Obecnie terminem skończenia JUST-a jest koniec miesiąca – zobaczymy czy, a jeśli tak, to o ile się przesunie. Miał zająć 5 skrzynek piwa czasu, w tej chwili już chyba 10-ta jest opróżniona i jeszcze chyba dwie dojdą 🙂

Enyłej – zapraszam na stronę Facebook-a. Znajdziecie tam fotorelację na bieżąco (prawie live 🙂

https://www.facebook.com/michumoto/