Składanie customa cz.2

Niestety już wiem, że termin końca października wyznaczony na złożenie customa musi zostać przesunięty. U Kowala, który podjął się niemożliwego, czyli naprawy baku nastąpiło małe przesunięcie terminu. Dodatkowo nadal nie mam kół oraz kilku drobniejszych elementów, które wychodzą w trakcie składania.

Udało się zamontować tylny wahacz i puścić w środku przewody do tylnej lampy i stopu. Przednie zawieszenie poskładane i założone. Niestety przednia półka wymagała przeróbki. Po zamontowaniu okazało się, że sztyca jest o 5mm za krótka. Po przedłużeniu wszystko zagrało jak powinno. Na dolnej półce pojawiły się kierunkowskazy (które jednocześnie są światłami do jazdy dziennej). Dają bardzo fajny efekt i nie są kolejnym wystającym elementem. Są autorstwa francuskiej firmy Frech Monkies.

Przednia lampa, która miała zająć chwilę nie poddała się po 3-ch godzinach. Niestety warstwa farby była zbyt gruba, aby ją prawidłowo poskładać. Została ponownie odmalowana i jeszcze raz poszła w proszek po małych zabiegach – tym razem cieńszą warstwą lakieru.

Przybyło też sporo instalacji, która została przeniesiona pod zbiornik. Udało się ją ładnie pochować w ramie, kierownicy i peszli idącej od silnika.

Plan na następne 7 dni to oddać bak do malowania, wysłać siedzenie do tapicera (nie mogę tego zrobić, zanim finalnie nie przymierzę baku), poskładać dyfer, zamontować linkę gazu w dość ‘pionierskiej’ manetce i postawić motocykl na koła.