Przednie zawieszenie – dorabianie półek

Jeden z tych elementów, który zmieniał się w mojej głowie dość wiele razy. Wiedziałem, że musi być maksymalnie prosty. Finalnie zamówione zostały w warsztacie ślusarskim i nie były wycinane na CNC. Stalowe, nie aluminiowe. Wiem, są kilka ‘deko’ cięższe, ale mogę z nimi zrobić więcej rzeczy. Motocykl nie ma być wyczynowy, więc w tym miejscu trochę większy ciężar nie zaszkodzi.

No więc Pan Benek wypalił w stali o grubości 25mm prawie to, co powinno być, następnie frezarka, wiercenie, gwintowanie i szlifowanie. Tylko 2 tygodnie się spóźnił także akceptowalnie 🙂 10 telefonów żeby się upewnić, czy wszystko jest jasne i trzy wizyty 🙂 To, co odebrałem miało prawidłowe wymiary i pasowało, ale musiałem tym razem jeszcze bardziej dagadać się z większą ilością pilników, żeby odpowiednio wyglądało. Wiele godzin pracy aby ten półprodukt doprowadzić do zadowalającego stanu. 

Clip-ons dorobione wcześniej pasują idealnie. Mam nadzieje, że całość po pomalowaniu proszkowym będzie wyglądać świetnie!