Pierwsze efekty

No dobra – jak w temacie – widać pierwsze efekty. Motocykl stoi na kołach, ma sprzęgło, kompletne manetki, licznik i parę innych drobiazgów. Z pomocą senseja Kuby obie kierownice zostały przedłużone o 6cm. Znalazł też lampę od WSK ,która będzie z tyłu.

Na motobazarze zakupiony bak od motorynki, który ‘idealnie’ pasuje. Tutaj również Sensej Kuba wpasował oryginalny kranik – trochę dziwnie to wygląda ale ma działać – wygląd nie ma kompletnie znaczenia. Lagi przednie wpuszczone ok 3cm, aby jeszcze bardziej obniżyć całość.

To coś będzie zdecydowanie najbrzydszym motocyklem jaki w życiu widziałem ale taki ma być i chyba będzie cholernie mocny, bo po zdjęciu wszystkiego co zbędne (owiewki, tylna rama itd) motocykl stracił dobrych kilka kilogramów.

Lista To-Do wisi w garażu – trzeba się sprężać bo robi się ciepło!