Muzeum Ducati

Muzeum Ducati to miejsce, które trzeba odwiedzić. Zaskoczyło mnie małą powierzchnią i pierwszym odczuciem, że zobaczę wszystko w 10 minut. Myliłem się. Pierwszy raz byłem w muzeum, w którym przeczytałem 90% tego, co było napisane. Historia i dane, które zainteresują każdego motocyklistę bez względu na to, czy lubi Ducati, czy nie. Tylko w takich miejscach można stanąć przy legendarnych maszynach, które wygrywały mistrzostwa świata, rajd Paryż-Dakar, czy przejechały świat dookoła ponad 60 lat temu!

Marka Ducati i pierwszy moped

radio Ducati

Nazwa, którą obecnie kojarzymy tylko i wyłącznie z motocyklami, zaczynała od zupełnie innych sprzętów. Są nimi maszyny do pisania, radia, kalkulatory oraz wiele innych przedmiotów, o których istnieniu pod tym szyldem nie miałem pojęcia. To właśnie je zobaczycie, zanim postawicie pierwsze kroki w motocyklowej galerii sztuki za ścianą.

Marka została założona przez ojca Antonio Cavalieri Ducati oraz jego trzech synów Adriano, Bruno, Marcello 1926 roku.

Pierwsze mopedy (Ducati „Cucciolo”) zjechały z taśmy w 1950 roku sprzedając się w 200,000 egzemplarzy.

Ducati Cucciolo

Kolejne zmiany i udoskonalenia zaprowadziły Ducati do miejsca, w którym są obecnie. Sportowe DNA towarzyszyło im od początku – i nadal jest z nimi w połączeniu z unikalnym stylem.

MotoGP

Pierwszym motocyklem, który zobaczycie przy wejściu będzie Ducati Andrei Doviciozo (drugi z moich ulubieńców po Rossim). Czyli bardziej nowocześnie niż zabytkowo, ale jednak to integralna część Ducati. Warto się na chwilę przy nim pochylić, bo rozwiązania, które pozwalają zahamować z 320km/h do 50km/h w parę sekund są niespotykane w drogowych motocyklach. Piękny kawałek sprzętu, który powstał w fabryce Ducati, w Strefie 51.

Historia

Główny hall jest poświęcony w większości motocyklom wyścigowym i jest ich tam sporo. Każdy utrzymany w idealnym, pierwotnym stanie. Można zobaczyć sprzęty sprzed wielu lat, jak i bardziej współczesne jak np. Ducati Micka Heidena. Motocykle i ściany muzeum opowiadają historię, zatrzymacie się przy większości z nich i zobaczycie ile przez lata zmieniło się zarówno w ich budowie, jak i myśleniu konstruktorów. W kolejnych pomieszczeniach znajdziecie eksponaty.

muzeum Ducati

Historia przeprowadzi was od początku marki Ducati, po jej najnowsze modele. Nie ma ich setek, ale te które zasłużyły na odpoczynek w muzeum są szczególne i zdumiewająco piękne. Dopracowane i designerskie, dzieła sztuki na dwóch kołach. Dotykać nie można (siadać również!), ale patrzeć można godzinami. Ciekawie przedstawiona historia Ducati, która urzeka i pokazuje rozwój tej marki w kolejnych latach. Wykwintne, klimatyczne, wciągające – to chyba dobre określenia kolejnych ekspozycji.

Cagiva Elephant

Cagiva Elephant

Motocyklowa rajdówka, która jest wyższa niż ja (mam ok 180 cm wzrostu) – piękna. Motocykl, który w muzeum odpoczywa po intensywnych wyczynach na rajdzie Paryż-Dakar w roku 1990. Stworzony przy współpracy dwóch marek, obecnie unikat. Pierwszy raz widziałem go na żywo i jest imponujący – druga część nazwy idealnie pasuje do jego rozmiarów!

Motocyklami dookoła świata

To, co teraz jest możliwie przy odpowiednim budżecie, przygotowaniu i chęciach, w roku 1957 roku było abstrakcją. Jedno z pomieszczeń opowiada historię dwóch ludzi, która chwyciła mnie za serce. Siedziałem na podłodze i oglądałem krótki film dokumentalny trzy razy. Fascynująca opowieść o  podroży dwóch ludzi na motocyklach Ducati 175 dookoła świata (którą zostawiam na kolejny artykuł). Motocykle, które są książkami. Patrzysz na kolejne elementy, podpisy, wyposażenie i w pewnym momencie łapiesz się, że czytasz książkę, a nie oglądasz motocykle.

ducati dookoła świata

Czy każde Ducati było ładne i zgrabne – zdecydowanie nie – ale każde miało coś w sobie. Może to szczypta szaleństwa włochów, a może ich podejście do motoryzacji? Nie wiem, ale muzeum Ducati i to, co tam widziałem mocno utkwiły mi w głowie. Jeśli miałbym je porównać do muzeum Ferrari, to jest zdecydowanie mniejsze, ale w żadnym razie nie ujmuje włoskiemu, sportowemu DNA. W obu widać wielką dumę włochów z osiągnięć motoryzacyjnych – i słusznie – mają czym się chwalić! Jeśli kiedyś będę miał szanse, to chciałbym wrócić do tego miejsca. Ciao!

Wirtualny spacer

Realną wizytę w muzeum polecam. Jest to moim zdaniem najlepsza forma poznania tej marki ale dla tych, którzy nie mogą Ducati udostępniło wirtualny spacer tutaj.