Honda CBR 1000F – Fakyt – zmiana planów

Prace przy tym projekcie zawsze opóźnione, zawsze drugoplanowe. Nie mogłem dłużej patrzeć i przeżyć kolejnego sezonu bez tego, co na stole stoi i patrzy na mnie smętnym wzrokiem. 100 koni stoi ale nie galopuje!

Szybka decyzja – trzeba to poskładać do kupy i odpalić… szybko, nie wnikając w detale i wykończenie! Kompletna zmiana planów – zamiast pięknego custom-a będzie moto z czegoś, co pasuje i mogę znaleźć w garażu. Rezygnacja ze wszystkich planów (a przynajmniej ich odłożenie w czasie).

  • tylne zawieszenie – standard zamiast od VFR
  • przód – standard zamiast upside down
  • cokolwiek do świecenia
  • cokolwiek do siedzenia

Skutek –  w jeden udało się wyprowadzić moto na kołach, odplątać parę metrów kabli i odpalić 🙂 Czegoś nie dokręciłem i cały olej po uruchomienia motocykla na glebie – detal. Jeszcze nie mam pomysłu na bak ale gaśnica stoi w rogu i mocno się uśmiecha 🙂

Zobaczymy co z tego planu wyjdzie. Inne motocykle stoją w garażu w pełni sprawne, a mi się zachciało czegoś mega hardcorowego – ale (w miarę) sprawnego technicznie.