Chłodnica oleju

Kolejny kamień milowy czyli chłodnica oleju – zrobiona.

Nigdy nie przypuszczałem, że będzie z tym tyle zabawy.  Wszystko trzeba było 4x skręcić i rozkręcić. To naprawdę uczy pokory. Oryginalnie chłodnica była gdzieś przed przednim zawieszeniem u góry, teraz jest na dole.

Oryginalne przewody stalowe trzeba było ciąć i lutować – nie było możliwości aby się pomylić – udało się! Motocykl zalany olejem i płynem chłodniczym – odpalone i przepalone 🙂 Dodatkowo udało się założyć kierunki z przodu oraz tyłu, zrobić ‘przedłużenie’ ramy z przodu na którym trzeba zamontować biegi i hamulec tylny.  Jak brzmi Faktyt?