95% Pan European zrobione!

Wszystko wskazuje na to, że motocykl będzie gotowy na naszą majówkę. Zostało jeszcze parę małych rzeczy do + siedzenie, które oddałem do obicia 3 tygodnie temu i cały czas czekam.

Moim zdaniem wyszło bardzo dobrze. Ilość rzeczy, które zostały naprawione lub poprawione jest nie do policzenia. Praktycznie motocykl został odbudowany od zera. Wymienione zostały wszystkie łożyska, nowy lakier, rozrząd oraz wiele innych usparawnień, które mają umilić nasze życie podczas kolejnej, motocyklowej wyprawy. To czego nie zrobiłem to polakierowanie ramy – nie było to konieczne.